czwartek, 22 czerwca 2017

Po bieganiu - relaks

Dzisiaj znalazłam czas na bieganie z rodzinką ja, mąż, dziecko i pies... Udało się przebiec 8 km i już czuję postępy, bo nie mam tyle postojów jak na początku.
Spotkałam dziś trzy latający bociany i sokoła polującego w polu, chyba na myszy;-) Lubie takie sytuacje.
Po bieganiu, oczywiście przyrznic na początku zimną wodą, a potem normalnie. Ponieważ sezon na truskawki już dawno się zaczną, podam świetny przepis na piling truskawkowy, którym podzieliła się Ewa z Zielonego Zagonku   
Szklanka drobnego cukru, łyżka miodu, trochę oleju z pestek winogron ( można słonecznikowy) i pięć truskawek ( ja dałam więcej) . Wszystko wymieszać i można przechowywać w lodówce przez trzy tygodni.
Spróbowałam i polecam. Skóra jest gładziutka i błyszczy , a na dodatek pachnie truskawkami. Oczywiście smakuję pysznie, bo wszystko naturalne i do zjedzenia.  
Jak nie ma alergii, to warto korzystać z darów natury ;-)  

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Niedzielne bieganie.

Wybrałam się z mężem w niedziele do pobliskiego lasu na bieganie. Oczywiście sunia też z nami pobiegła i mogła poszaleć bez smycza po lesie.
Fajnie było ale poziomki jakie tam rosły i były dojrzałe, strasznie mnie rozpraszały, musiałam je zjeść, bo były słodkie i duże.
Lubie biegać i się rozglądać za widokami.
   Niestety jak wróciłam z sunia do domu po 10 km, to zobaczyłam u niej kleszcza na uchu . Więc trzeba być ostrożnym i się oglądać. Są różne preparaty na kleszcze ale czy zdają egzamin!?  
A z malutkim Adi, siedziała moja siostra i dała radę, a nie było mnie trochę ... 

środa, 14 czerwca 2017

Wracam nie sama

Wracam do biegania po roku czasu ale nie sama, a z swoim ukochanym synkiem :-) Na dodatek, kiedy jeszcze byłam w bardzo zaawansowanej ciąży, ktoś nam podrzucił szczeniaka i teraz mamy pieska, który się wabi Karma i biega z nami. Wyszło jak z filmu ale to się dzieje naprawdę.

Wracając do biegania, to muszę powiedzieć że nie jest łatwo. Najbardziej ciężko się oddycha i nogi nie chcą biec ale jak to się mówi, małymi kroczkami i do sukcesu, Dla mnie ważne wrócić do takiej formy, żeby mieć przyjemność z biegania. Ale jak się biega z taką ekipą, to nie słucham co mnie boli, trochę biegnę, trochę idę.


Myślę że będzie dobrze , po porodzie minęło dopiero cztery miesięcy, wiec nie ma co się forsować.       Pozdrawiamy!!!

środa, 18 maja 2016

Zaległości

Zaległości na blogu, bo ciepło i brak czasu na komputer. Oprócz biegania jeszcze coś tam działam, a zwłaszcza w ogródku. Lubie trochę się pobawić w ogrodnika ;-D
Emocje z biegów pół-maratońskich już opadły ale jednak jestem z siebie dumna, bo na Warszawskim Półmaratonie  zrobiłam życiówkę, przebiegłam  o 12 minut szybciej niż w ostatnim półmaratonie.
  Przed biegiem wypiłam wyśmienity koktajl, który zrobiła siostra;-) 

   A ostatni półmaraton odbył się 08 maja w Warszawie. IV Bieg Wegański. W tym biegu biorę udział już po raz czwarty i tym razem , wreszcie nie padało, ale ja lubię jednak biegać w deszczu.
Życiówki nie było, bo jednak potraktowałam ten bieg jako wybieganie. Bo teraz mam marzenie zadebiutować pierwszy raz w Gorce Ultra Trail  . Ten bieg będzie tez organizowany pierwszy raz , więc może być ciekawie. Zapisy jeszcze trwają i jak by ktoś był zainteresowany , to najlepiej wejść na stronę i poczytać regulamin.
Pozdrawiam serdecznie ! Idę biegać ;-D

piątek, 1 kwietnia 2016

Jutro Półmaraton Warszawski

Przez całą zimę trochę trenowałam i jutro biegnę swój pierwszy Półmaraton Warszawski i bieg w tym roku , oficjalnie.
Pakiety startowe dość bogate i przydatne, najbardziej się cieszę z buffa i rękawek.

Mam nadzieje że jutrzejsza , zapowiadająca się ciepła pogoda , mocno nie da się we znaki .
Trzymajcie kciuki i kibicujcie;-))

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Zimowe bieganie

Wczoraj z grupą przyjaciół, wybrałam się w góry Świętokrzyskie  pobiegać. Była to moja pierwsza aż tak śnieżna wyprawa. Na Łysiej Górze jest cudownie i lubię tam jeździć. Tym razem wzięłam ze sobą aparat fotograficzny i zrobiłam kilka zdjęć.
   Cała ekipa i mój mąż robi fotkę ;-*
Szczyt góry Łysica 612 m
Jest pięknie!
W tej chatce można się schronić i pomodlić, bo w środku jest kaplica
Taka panorama lasu
Szaleje.
Raz w miesiącu tam jedziemy. Już nie mogę się doczekać ;-D  

środa, 30 grudnia 2015

Szczęśliwego Nowego 2016 Biegowego Roku

Szczęśliwego Nowego 2016 Biegowego Roku!!!
Rok 2015 już idzie do historii z kolejną dawką emocyj i niezłą kolekcja medali . A wspomnienia z wyjazdów na biegi i treningi, są niezapomniane.
 Życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Biegowego Roku!!!